close

Informacja dotycząca plików cookies

Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszym serwisie, w celu dostosowania ich do indywidualnych potrzeb każdego użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszych serwisów internetowych, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies

Strona glowna
DYSKI TWARDE/SSD

 

Spis treści



NAS na salony - recenzja QNAP HS-210

Pierwsze uruchomienie



Po zamontowaniu dysków, ustawieniu urządzenia na swoim miejscu i podłączeniu do prądu i sieci komputerowej pozostaje już tylko wcisnąć przycisk włączający umieszczony z tyłu obudowy. NAS uruchomi się i "zamelduje" routerowi, który nada mu wewnętrzny adres IP (o ile router posiada uruchomiony serwer DHCP). Adres ten można odczytać bezpośrednio z oprogramowania routera lub też znaleźć przy pomocy opisanej na kolejnej stronie aplikacji Qfinder, a następnie wpisać w przeglądarkę.



NAS rzecz jasna nie ma preinstalowanego, gotowego du użytku oprogramowania wewnętrznego. System można albo pobrać automatycznie, albo też (na przykład jeśli chwilowo podłączyliśmy NAS bezpośrednio do komputera a nie routera) wskazać i zainstalować wcześniej pobrane ze strony producenta oprogramowanie.



Język instalacji można wybrać wśród 23 dostępnych, wśród których od dawna znajduje się język polski.




Pobieranie i instalacja trwa przy w miarę szybkim łączu internetowym niewiele ponad minutę.



W kolejnym kroku programiści z QNAP po raz kolejny dają nam wybór - można zdecydować się albo na konfigurację automatyczną, albo też ręczną.





Z kolejnych trzech stron w zasadzie istotna jest jedynie pierwsza, gdzie ustalamy nazwę serwera oraz hasło administratora. Pozostałe dwie karty ustawień powinny prawidłowo uzupełnić się automatycznie, o ile tylko posiadamy dostęp do sieci.



W zakładce "Usługi" należy wybrać te, z których zamierza się w najbliższym czasie korzystać. Nie warto zaznaczać wszystkiego "na wszelki wypadek, bo może za rok kupię sobie Maca", gdyż może to spowodować potencjalnie jedynie niepotrzebny spadek wydajności. Te ustawienia można później w każdej chwili błyskawicznie zmienić.




Następnie kreator zapyta o sposób konfiguracji dysków. Jak zwykle - RAID 1 jeśli oczekujemy wysokiego bezpieczeństwa kosztem pojemności (dane będą dublowane na obu nosnikach) lub któryś z pozostałych trybów jeśli chcemy zwiększyć ilość dostępnych gigabajtów.

W tym miejscu można skorzystać z krótkiej "ściągawki" - krótkiego opisu każdej z możliwych konfiguracji.




Na samym końcu zostaje wyświetlone krótkie podsumowanie. W razie potrzeby można wrócić bezpośrednio do któregoś z poprzednich kroków aby dokonać niezbędnych poprawek. Kreator przypomina jeszcze, że przy stosowaniu ustawień zostaną wymazane wszystkie dane na zamontowanych dyskach.






Proces wprowadzania zmian trwa kilka minut. W tym czasie w oknie przeglądarki wyświetlanych jest kilka ogólnych informacji o oprogramowaniu. Gdy proces się zakończy, następuje automatyczny restart, po którym można już zalogować się do systemu.

Zobacz testy podobnych urządzeń