Przejdź do treści
   


Strona glowna
DYSKI TWARDE/SSD

 

Spis treści

Test serwera D-Link DNS-340L

Użytkowanie



Serwerem zarządza się przy pomocy interfejsu graficznego dostępnego przez przeglądarkę internetową. Obsługa jest prosta i intuicyjna dla osób choć troszkę zaznajomionych z tego typu urządzeniami. Interfejs może nie wygląda najpiękniej, ale jest funkcjonalny i bez większych problemów spełnia swoje zadanie. Zaraz po pierwszym uruchomieniu użytkownika czeka niespodzianka: dyski administracyjny nie jest przetłumaczony na język polski. Większość mniej doświadczonych użytkowników skieruje się w takim momencie do działu z aktualizacją oprogramowania licząc na jego dodanie w którejś z wersji, ale niestety, najnowsza wersja 1.01b04 ma około roku i niestety języka polskiego nie posiada. Kolejną niedogodnością jest brak dostępu do serwera poprzez telnet/ssh. Krótką prezentację interfejsu przedstawiamy na poniższym filmiku.

Serwer wyposażony jest w procesor Marvell taktowany zegarem 1,2 GHz i 512 MB pamięci operacyjnej RAM. Jak na urządzenie z czterema miejscami na dyski twarde, obsługujące monitoring, multimedia i blogi to, zwłaszcza ta druga wartość, wydaje się mało. Serwer jest stabilny i nie sprawiał problemów podczas testów. Negatywnym wyjątkiem było sporadyczne "znikanie" interfejsu po przejściu do menu z ustawieniami Active Directory oraz niemożność zalogowania się na konto w portalu D-Link przy wykorzystaniu portu LAN2.

 

 

DNS-340L posiada możliwość rozszerzenia swoich możliwości poprzez wykorzystanie aplikacje zewnętrznych. W porównaniu z konkurencją (ASUSTOR, QNAP,  Synology) oferta dostępnego oprogramowania jest dość uboga. W menu z aplikacjami znajdują się między innymi: Squeeze Center, Drop Box, Google Drive, Amazon S3, My Surveillance, phpBB, Joomla, AjaXplorer i aMule. Dostęp do aplikacji jest możliwy tylko po założeniu konta i zalogowaniu do portalu D-Link.

Serwer umożliwia szyfrowanie danych. Zaszfrować można tylko całe wolumeny (nie jest to możliwe dla pojedynczych folderów). D-Link pozytywnie przeszedł próbę uszkodzenia wolumenu. Po fizycznym usunięciu jednego z dysków i zastąpieniu go nowym wyświetlił odpowiedni komunikat i zaproponował naprawę. Podczas całego procesu wszystkie przechowywane dane były dostępne dla użytkowników. Oprogramowanie obsługuje protokół iSCSI w obie strony, to znaczy pracuje nie tylko jako serwer, ale posiada też możliwość zamontowania celów uruchomionych na innych serwerach. Niestety nie ma możliwości osobnego zarządzania celami i przydziałami LUN, przez co dany LUN jest na stałe przypisany do konkretnego celu (czyli po usunięciu celu, usuwa się też LUN). Serwer nie obsługuje też dynamicznego przydzielania miejsca na dysku.

DNS-340L dzięki zastosowaniu dużego wentylatora jest praktycznie niesłyszalny. W jednym z automatycznych trybów, gdy serwer nie jest obciążony wentylator całkiem się wyłącza.

Zobacz testy podobnych urządzeń