![]() |






TS-451 jest bardzo wydajny. Jak na urządzenie skierowane do domów i małych biur można wręcz powiedzieć, że jest demonem prędkości. Dwurdzeniowy procesor Intel Celeron J1800 taktowany zegarem 2,41GHz oraz 4GB pamięci RAM sprawiają, że w normalnych warunkach serwer jest praktycznie nie do zapchania. Praca nawet na zaszyfrowanym wolumenie nie sprawia żadnych problemów. Na serwerze zainstalowany jest system operacyjny Ubuntu z interfejsem użytkownika dostępnym przez przeglądarkę internetową. System jest stabilny i bardzo sprawny. Bez problemu osiąga prędkości transferów przekraczające 100 MB/s, a interfejs użytkownika jest płynny i się nie zacina.
Serwer wyposażony jest w wyjście HDMI. Po podłączeniu do niego monitora i zainstalowaniu kilku aplikacji, serwer zamienia się w „prawie komputer klasy PC”. W tej chwili dostępne są dwie przeglądarki internetowe: Chrome i Firefox, oraz odtwarzacze multimediów: XBMC (Kodi), Clementine, YouTube, Spotify, TuneInRadio i DeadBeef.
Warto wspomnieć, że po podłączeniu do telewizora (HDMI) aplikacja XBMC (Kodi) zamienia testowany serwer w pełni użytkowe centrum multimedialne. Po jego podłączeniu szybko i sprawnie można skatalogować dostępne materiały audio/video (filmy, muzykę, zdjęcia). Urządzenie może być sterowane dedykowanym zdalnym pilotem (po jego dokupieniu) lub dowolnym smartfonem.
Ponadto dostępne są również aplikacje służące do podglądu monitoringu z kamer IP, zarządzania serwerem i trzy gry: OpenTTD, Wesnoth i Supertux. Nie jest tego dużo, ale nie zdziwilibyśmy się, gdyby niedługo pojawiły się na przykład działające wersje OpenOffice czy GIMPa.
Ogromną zaletą serwerów QNAP jest bardzo duża biblioteka aplikacji dostępna przez interfejs App Center. Programy te dodają nowe funkcje testowanego serwera. W chwili pisania tej recenzji było ich 141 a liczba ta ciągle rośnie. Aplikacje podzielone są na 11 kategorii (między innymi: Biznes, Rozrywka i Komunikacja). Znaleźć tam można oprócz rozmaitych programów przydatnych w pracy, także Tetrisa... Aktualną listę dostępnych aplikacji można znaleźć tutaj. Ich instalacja i uruchomienie są bardzo proste, wystarczy kliknąć dwa razy i chwilę poczekać.
Oprogramowanie serwera pozwala na szyfrowanie danych znajdujących się na dyskach wewnętrznych. Niestety nie da się zaszyfrować pojedynczych folderów. Da się w ten sposób chronić tylko całe wolumeny. TS-451 jednak bardzo dobrze sobie z tym radzi i przeciętny domowy użytkownik zapewne nie zauważy nawet różnicy w wydajności pomiędzy zaszyfrowanym i niezaszyfrowanym wolumenem. Tradycyjny test uszkodzenia danych serwer przeszedł pomyślnie. Po fizycznym usunięciu jednego z dysków macierzy RAID 5 serwer sygnalizuje ten fakt dźwiękiem i miganiem diod (jak i również emajlem i/lub SMS'em - po skonfigurowaniu odpowiednich usług). Po ponownym włożeniu dysku serwer automatycznie rozpoczyna naprawę macierzy. Dane podczas tego procesu cały czas są dostępne.
Bardzo ciekawą funkcją serwera są pule pamięci. Są to grupy dysków, które można tworzyć i konfigurować w jeden z dostępnych trybów RAID. Nie było by w tym nic wartego wspominania, gdyby nie fakt, że tak przygotowany obszar można dowolnie dzielić na wolumeny. W takim przypadku do wyboru są dwa ich rodzaje: thick i thin, przetłumaczone jako: gruby i uproszczony. Różnią się tym, że w pierwszym przypadku przestrzeń dyskowa przyznawana jest od razu w całości, a w drugim przydzielana dynamicznie według potrzeb aż do wskazanej pojemności maksymalnej. Tak stworzone wolumeny zachowują się jak tradycyjne i można je na przykład szyfrować.
Niestety w polskiej wersji językowej można znaleźć błędy w tłumaczeniu. Od tradycyjnych: czyli testy S.M.A.R.T. „Test prędkości” i „Zakończono test”, zamiast: szybki i pełny. Co ciekawe w pomocy oznaczenia są poprawne. Ponadto poprzez nieprzetłumaczenie ostrzeżeń, aż po niekonsekwentne nazewnictwo tych samych funkcji (na przykład w sytuacji, gdy kreator ostrzega użytkownika przed wciśnięciem przycisku „Zastosuj”, mając na myśli ikonę „Zapisz”). Niby niewiele, ale niektórych przypadkach może wprowadzać konsternację. Z minusów interfejsu użytkownika można jeszcze wymienić brak możliwości wyłączenia diod znajdujących się na urządzeniu. Podczas, gdy serwer miałby stać w okolicy telewizora – ma przecież czujnik do pilota – miganie może być irytujące.
Duży i wolnoobrotowy wentylator 12cm powoduje, że serwer jest prawie niesłyszalny. Większość hałasu generowanego przez QNAPa jest zasługą dysków twardych. Serwer jest też energooszczędny. Według danych producenta pobór mocy przy zamontowanych czterech dyskach twardych o pojemności 1TB, pod obciążeniem, wynosi około 31W.