![]() |






Tak jak wszystkich testowanych przez nas do tej pory produktach QNAP'a jakość użytych materiałów obudowy serwera nie budzi żadnych zastrzeżeń, a dokładność wykonania stoi na wysokim poziomie. Nic nie trzeszczy, nic nie odstaje, wszystko do siebie pasuje. Musimy przyznać, że niektórzy producenci mogliby się od QNAP'a uczyć. Jednak w tym przypadku jedna rzecz do której można mieć obiekcje to kolor obudowy. Jak ogólnie wiadomo o gustach się nie dyskutuje, ale patrząc z praktycznego punktu widzenia problemem białej obudowy jest brud, który jest widoczny zwłaszcza w okolicach miejsc przez które intensywniej przepływa powietrze. Czarny też by się zapewne brudził, ale przynajmniej nie byłoby tego aż tak widać.
Z przodu serwera znalazło się miejsce na cztery kieszenie na dyski twarde. Szuflady są w całości wykonane z plastiku i blokowane wewnątrz jedynie klamrą, znaną już z innych produktów QNAPa. Szuflady mają przygotowane otwory do montażu dysków o wielkości 3,5 oraz 2,5”. Po lewej stronie kieszeni umieszczone zostały diody kontrolne, port USB 3.0, włącznik zasilania, przycisk do kopiowania dysku USB oraz czujnik promieni podczerwonych do pilota.
Z tyłu serwera znalazło się miejsce dla ogromnego 12cm wentylatora oraz gniazd HDMI, 2x RJ-45, 2x USB 2.0 i 1x USB 3.0. Serwer bardo łatwo rozłożyć. Wystarczy odkręcić kilka śrubek i przesunąć jedną część względem drugiej. QNAP na swoich stronach podaje jako jedną z zalet, że można rozbudować pamięć RAM do 8GB. Można, ale żeby się do niej dostać trzeba rozłożyć serwer na kawałki i wydobyć płytę główną, bo nawet po demontażu ramki na dyski twarde jedna z kości nadal znajduje się w trudno dostępnym miejscu. Powoduje to, że samodzielna wymiana skończy się utratą gwarancji, a niedoświadczonym użytkownikom pozostaje tylko serwis.
Do serwera producent daje w zestawie dwa przewody sieciowe RJ-45, zasilacz i śrubki do przykręcenia dysków do szuflad.