...:: Na wstępie trochę teorii, więc... ::...
Awarie dysku dzielimy na:
- logiczne - polegają na naruszeniu
integralności struktury logicznej danych, a nie na uszkodzeniu samych
nośników. Przeważnie są spowodowane przez użytkownika, np.
sformatowanie dysku, „zabawa” fdiskiem lub Partition Managerem, wirus,
uszkodzenie MBR lub FAT itp.
- mechaniczne - uszkodzeniu ulegają najczęściej elementy nośników takie
jak głowice, talerze, elektronika, silnik. Przeważnie są spowodowane
upadkiem dysku
- elektroniczne - dysk jest „niby” poprawnie podłączony i „niby”
pracuje prawidłowo ale jednak nie mamy do niego dostępu, nie jest
wykrywany przez BIOS
Dodam, że dwóch ostatnich lepiej „nie mieć” bo odbije się to na naszej
kieszeni (firmy specjalizujące się w odzysku danych słono cenią sobie
odzysk naszych megabajtów).
Jeżeli chodzi o uszkodzenia struktury logicznej dysku to odzysku danych
możemy dokonać we własnym domu bez wizyty specjalisty. Do tego celu
można posłużyć się programami takim jak:
- EasyRecovery Pro firmy Ontrack
- GetDataBack firmy Runtime Software
- PCI Inspector File Recovery firmy Convar
- Recover4all Professional firmy Advanced Utilities
- …inne
..:Teorii część dalsza...:..
Pewnie ktoś może się teraz zastanawiać jak to jest, że plik który
rzekomo skasowaliśmy nadal jest na dysku. Otóż aby całkowicie usunąć
plik z dysku trzeba trochę więcej się napracować, mam tu namyśli jakiś
program do zamazywania plików (np. PGP), który wielokrotnie zapisuje
odpowiednie wzorce w miejscu pliku.
Całkowite i nieodwracalne skasowanie oznacza brak możliwości
odtworzenia stanu namagnesowania talerzy dysku z chwili, gdy znajdowały
się na nim dane - więc taka czynność trochę trwa a nam użytkownikom
okienek zależy na czasie więc nasz kochany Bill wpadł na pomysł aby
podczas usuwania pliku, Windows usuwał tylko pierwszą literę z nazwy
pliku. W takim wypadku cała nazwa (bez pierwszego znaku) oraz cały plik
pozostaje nienaruszony (podobnie dzieje się przy formatowaniu dysku;
natomiast jeżeli formatujemy w trybie quick format czyszczony jest
tylko FAT - więc w tym przypadku jest jeszcze prościej odzyskać dane).
Plik jest na dysku ale fizycznie nie zajmuje na nim miejsca (nie jest
widoczny) więc na jego miejsce może być zapisany inny plik , ten
wcześniejszy jest zamazywany.
Stan ten można porównać do ksiązki ze spisem treści. Mając spis
dotrzemy do każdego interesującego nas działu...jeżeli natomiast spis
zostanie wydarty będzie nam trudno znaleźć te interesujące fragmenty -
ale dokument będzie dalej w całości istniał.
Wniosek z tego taki, że
od momentu utraty danych nie należy wgrywać na
dysk/partycje ŻADNYCH danych i nie instalować programów - powiedziałbym
nawet, że nie należy odpalać systemu z tego dysku tylko zabrać go do
kolegi gdzie jest już zainstalowany któryś z w/w programów.