Serwer wyposażono w system operacyjny oparty na Linuxie. Nie można niestety o nim napisać, że działa sprawnie.
Pomimo zastosowania procesora taktowanego częstotliwością 600 MHz oraz pamięci RAM o wielkości 128 MB
czasami panel administracyjny przycina się - jest to szczególnie dobrze widoczne podczas pracy pod obciążeniem.
Jednak nie powoduje to zawieszenia się urządzenia. Do powrotu do normalności wystarczy odświeżyć stronę
w przeglądarce - czasem może być konieczne ponowne zalogowanie. Panel
administracyjny podczas intensywnej pracy urządzenia niestety działa nieco ślamazarnie i może się zdarzyć,
że na załadowanie jakiejś strony z ustawieniami trzeba poczekać dłuższą chwilę.
Kolejnym mankamentem jest błędne wyświetlanie interfejsu w przeglądarce Internet Explorer. Poprawnie panel administracyjny wyświetlały natomiast
Opera, Chrome oraz Firefox.
Kontynuując temat niedogodności nie można pominąć wspomnianego wcześniej przycisku zasilania.
Oprócz tego, że niewygodnie się go przełącza, to posiada on trzy pozycje: On, Off i Auto. On i Off są zrozumiałe,
ale funkcja auto już nie do końca. Gdy włącznik jest w pozycji auto, to serwer zostanie automatycznie wyłączony po zakończeniu
długotrwałych operacji na dyskach takich jak ich sprawdzanie lub formatowanie. Pozycja auto posiada jeszcze jedną funkcję:
służy do wybudzania serwera z trybu uśpienia, którą można uruchomić za pomocą menu Timer z panelu administracyjnego.
Co ciekawe funkcja Timer działa tylko wtedy, gdy przełącznik jest w pozycji On…
Jedyny przycisk - Function - znajdujący się z tyłu obudowy służy do kopiowania zawartości dysków USB oraz odłączania
od nich zasilania w celu bezpiecznego ich wypięcia. Niestety umiejscowienie zarówno przycisku jak i samego
gniazda utrudnia podłączenie do niego pendrive'a czy też dysku twardego. Większość producentów zarówno
serwerów NAS jak i zwykłych
obudów komputerowych dawno już zdecydowała się na wyprowadzenie przynajmniej jednego portu USB
na przednią ściankę obudowy. Takie
rozwiązanie zdecydowanie ułatwia jego użytkowanie. Szkoda, że Buffalo się na nie nie zdecydował.
Oprogramowanie nie obsługuje systemu S.M.A.R.T., nie posiada funkcji szyfrowania, nie pozwala na połączenie się
przez Telnet/SSH, nie obsługuje protokołów NFS i iSCSI, nie usypia dysków twardych po zadanym okresie bezczynności,
nie obsługuje najpopularniejszego protokołu wykonywania kopii danych pomiędzy serwerami - rsync a system pomocy nie
dorównuje tym znanym z Synology bądź QNAPa. Oprogramowanie nie jest także spolszczone.
Aby przerwać narzekanie wymienimy tez kilka ciekawych rozwiązań.
Niespotykanym u konkurencji rozwiązaniem jest zastosowanie programu aktualizującego oprogramowanie wewnętrzne serwera.
Ze strony producenta należy ściągnąć plik wykonywalny: dostępne są dwie wersje - dla OSX i Windowsa, a następnie go
uruchomić. Program sam dokona aktualizacji wskazanego serwera.
Kolejną wartą wspomnienia funkcją jest wyświetlanie mechanizmu CAPTCH'y (czyli rzędu cyferek do przepisania)
przy wykonywaniu operacji mających wpływ na działanie
systemu takich jak formatowanie dysków czy usuwanie wolumenu.
Skutecznie zmniejsza to prawdopodobieństwo przypadkowego skasowania ważnych danych. Oprogramowanie nie ma też problemów
ze stworzeniem trybu RAID 1 po dołożeniu dodatkowego dysku (bez utraty danych) - służy do tego opcja EDP.
Buffalo pozytywnie przeszedł test zniszczenia trybu RAID 1. Po usunięciu jednego z dysków, najpierw migał diodą Error,
a następnie po zainstalowaniu dysku i wskazaniu go do odbudowy, zaczął synchronizować macierz. Dane w trakcie
całego procesu były dostępne bez przerw.
Serwer jest dosyć cichy i głównym źródłem hałasu są w tym przypadku znajdujące się wewnątrz dyski twarde. W naszym
egzemplarzu jednak któryś z elementów obudowy miał przypadłość wpadania w rezonans. Mamy jednak nadzieję, że był
to odosobniony przypadek. Jak większość serwerów tego typu także i Buffalo jest energooszczędny. Potrafi się zadowolić
niewielkimi ilościami energii:
23 W - bezczynność z dwoma dyskami
26 W - praca z obciążeniem, konfiguracja z dwoma dyskami
16 W - bezczynność z jednym dyskiem
19 W - praca z obciążeniem, konfiguracja z jednym dyskiem