close

Informacja dotycząca plików cookies

Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszym serwisie, w celu dostosowania ich do indywidualnych potrzeb każdego użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszych serwisów internetowych, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies

Strona glowna
DYSKI TWARDE/SSD

 

Spis treści



Backup w Synology - DSM 6.0

Cloud Station Drive a usługi komercyjne



Pokazane dotychczas funkcje są - z grubsza - tożsame z tym, co oferują nam komercyjne projekty, takie jak One Drive Microsoftu, Google Drive czy Dropbox. Co zatem sprawia, że używanie DS Drive zamiast lub równocześnie z tymi rozwiązaniami staje się bardzo kuszącą perspektywą?

Pojemność

Jest to rzecz jasna największa zaleta posiadania DS Drive na własnym serwerze plików. Komercyjne usługi w standardzie oferują po kilka do kilkunastu gigabajtów dostępnej przestrzeni na dane. Wartość tę można rzecz jasna zwiększać, jednak wiąże się to z opłatami abonentowymi, które nie należą do najniższych.

Aby posiadać stale 1 TB miejsca na pliki u komercyjnego usługodawcy trzeba się liczyć na chwilę obecną z wydatkiem rzędu 30 zł/mc. Dość powiedzieć, że już po niecałym roku uzbiera się z tego kwota, która pozwoli na zakup do naszego NAS-a dodatkowego dysku twardego o pojemności co najmniej 2 TB.

Warto przy tym dodać, że urządzenia typu NAS już bardzo dawno przestały być tanią i niezbyt udolną alternatywą dla profesjonalnych centrów danych. Przykładowo omawiane w artykule Synology posiada dziś urządzenia stacjonarne mieszczące po 8 HDD oraz modele do szaf serwerowych mieszczące po 12 HDD (nie licząc możliwości skalowania) - a to przy zastosowaniu dysków o pojemności 8 TB każdy daje po 96 TB przestrzeni dla pojedynczego urządzenia.

Bezpieczeństwo - prywatność

W tym wypadku nieco trudno jest doradzać coś na 100%. Generalnie uznaje się, że wszystkie popularne komercyjne usługi są raczej bezpieczne. Co jakiś czas słyszymy jednak o różnych aferach związanych z wyciekiami danych (takich, jak przypomninana ostatnio przez media sprawa wykradzenia prywatnych zdjęć celebrytek z Twittera) i nie możemy mieć całkowitej pewności, że podobna sytuacja nie będzie kiedyś miała miejsca w przypadku konkretnego usługodawcy. Podobnie nie da się wykluczyć raz na zawsze takiej sytuacji w przypadku rozwiązań tworzonych przez producentów serwerów NAS.

Oba rozwiązania - konta u komercyjnych dostawców oraz dostępnych w sieci danych trzymanych na własnym NAS-ie - są względnie bezpieczne przed dostępem osób niepowołanych, o ile będziemy przestrzegać elementarnych zasad ostrożności, jak stosowanie złożonych haseł czy nie korzystanie z tych samych haseł w obrębie różnych usług. W przypadku danych traktowanych przez nas z takich czy innych powodów jako bardzo prywatne lub szczególnie drogocenne, obowiązuje nieco inna zasada - takich informacji po prostu nigdy i pod żadnym pozorem nie powinniśmy przechowywać w sieci.

Bezpieczeństwo - ryzyko utraty danych

Powszechnie przyjęło się uważać, że dane przechowywane u komercyjnych dostawców są bezpieczne i raczej nic im nie grozi. Jest to dość prawdziwe stwierdzenie, choć należy pamiętać że również największym, mimo posiadania świetnych specjalistów oraz możliwości technicznych, może się coś przydarzyć. Przykładem może tu być zeszłoroczna utrata 0,000001% danych swoich użytkowników przez Google na skutek uderzenia pioruna i chwilowego zaniku zasilania w jednym z centrów danych w Belgii.

A serwery NAS? One również posiadają zaawansowane możliwości ochrony danych, w tym przede wszystkim możliwość tworzenia macierzy RAID 1 czy 5 (na wypadek awarii jednego z dysków w urządzeniu te same dane przechowywane są na kilku HDD jednocześnie). I - podobnie jak w przypadku usług komercyjnych - również i tu w przypadku wyjątkowo pechowego splotu okoliczności możemy utracić dane. Choćby w wyniku bardzo silnego przepięcie na linii zasilającej, które spali urządzenie mimo wyłączników nadprądowych i innych zabezpieczeń, czy mało prawdopodobnej, ale przecież możliwej jednoczesnej awarii kilku HDD.

Warto w tym miejscu zauważyć - o czym będzie jeszcze mowa w tym artykule - że urządzenia typu NAS dają nam pod względem bezpieczeństwa jeszcze jeden ważny oręż - możliwość zdalnej replikacji danych pomiędzy urządzeniami. W przypadku Synology bardzo dobrze obrazuje to poniższy obrazek przygotowany przez producenta:

DSM_Backup_140

Otóż, jeżeli dysponujemy dostępem do dwóch lub więcej serwerów plików od Synology (nie wszystkie muszą być nasze - wystarczy że nasz znajomy lub pracodawca wydzieli nam na swoim urządzeniu osobne konto i przydział pojemności), możemy zlecić naszemu "głównemu" NAS-owi automatyczną replikację, czyli kopiowanie danych na pozostałe wskazane serwery. Wówczas jeżeli jedno z urządzeń zostanie doszczętnie zniszczone (pożar, powódź) lub bezpowrotnie utracone (kradzież) dane nadal pozostaną dostępne nazdalnym serwerze. Zadanie ich udostępniania przejmie po prostu kolejna maszyna. W ten sposób możemy zwiększać bezpieczeństwo do poziomów wręcz absurdalnych.

Szybkość synchronizacji

W tym wypadku usługi komercyjne mogą okazać się szybsze, jeżeli np. nasz serwer NAS jest podłączony do łącza internetowego o niewielkiej przepustowości, a my potrzebujemy, aby nasz współpracownik dosłał nam z firmy brakujący plik o bardzo dużym (rzędu kilku i więcej GB) rozmiarze. Szczególnie niekorzystne jest posiadanie asymetrycznego łącza (te niestety w Polsce są wciąż bardzo popularne) - dane na nasz dysk sieciowy co prawda prześlemy szybko, ale kiedy nasze domowe urządzenie będzie wysyłało dane od siebie do nas - szybkość transferu będzie znacznie niższa niż gdybyśmy ten sam plik pobierali np. z Google Drive. Praktycznie każdy serwer NAS posiada conajmniej jeden gigabitowy port LAN. Spora część urządzeń posiada 2 i więcej takich portów, co umożliwia zwiększenie przesyłu danych jak i również wykorzystanie ich do tworzenia np. wirtualnych switchów. Droższe modele posiadają karty sieciowe pracujące z prędkością 10 i więcej Gbitów.

W przypadku przesyłania danych w sieci wewnętrznej - w domu lub w firmie - niezależnie od jakości łącza na zewnątrz, wewnątrz uzyskiwane transfery będą bardzo dobre. Jak dobitnie pokazują nasze testy różnych modeli, już najtańsze współczesne dyski sieciowe uzyskują wysokie wyniki transferów, zbliżone do granicy możliwości montowanych w nich dysków twardych. Dostęp do danych w obrębie sieci lokalnej z całą pewnością będzie błyskawiczny.

Ten artykuł komentowano 1 raz. Zobacz komentarze.

Zobacz testy podobnych urządzeń